Nie słyszałem, ale nawet jeśli usłyszałbym, to wziąłbym to za jakąś "bajkę"

. Popatrz ile jest martwych przepisów. Na przykład, jazda z telefonem komórkowym "przy uchu". Jak to w ogóle egzekwować? Albo jazda z niezapiętymi pasami. Kiedyś stojąc w korku na moście w jednej z podwarszawskich miejscowości (bardzo blisko W-wy) z nudów patrzyłem na przejeżdżające obok samochody. Mniej więcej 1/3 kierowców miała odpięte pasy. Zgodnie z prawem trzeba by im było wlepić mandat, ale jak??? Są jakieś "fotoradary" niezapiętych pasów? Albo wykrywające rozmawiających przez telefon? Absurd. Podobnie z tymi szkoleniami. Po pierwsze, gdzie infrastruktura, jakieś tory z odpowiednim zabezpieczeniem medycznym, bo przecież może zdarzyć się wypadek. Gdzie instruktorzy takiej jazdy? Oczywiście zaraz okaże się, że będą musieli mieć zdane egzaminy państwowe.
Jeśli tylko masz ochotę, interesuje cię to, to po prostu ucz się samodzielnie - kursy znajdziesz. A jadąc drogą pamiętaj, że inni nie potrafią tego, co ty i wszelkie "rajdy" między autami mogą skończyć się tak sobie przez jakiegoś niedzielnego kierowcę

.