
Aktyw Forum
Zarejestruj się na forum.ep.com.pl i zgłoś swój akces do Aktywu Forum. Jeśli jesteś już zarejestrowany wystarczy, że się zalogujesz.
Sprawdź punkty Zarejestruj sięPołączenie dwóch wyjść w transformatorze
Moderatorzy:Jacek Bogusz, Moderatorzy
Witajcie,
mam pytanie odnośnie połączenia wyjść w transformatorze.
W przypadku trafienia na transformator sieciowy 220V/ 2x12V gdzie na wyjściu będę mieć dwa kabelki 12V oraz dwa 0V, czy dozwolone jest bym te "zera" połączył ze sobą jak na załączonym rysunku?
mam pytanie odnośnie połączenia wyjść w transformatorze.
W przypadku trafienia na transformator sieciowy 220V/ 2x12V gdzie na wyjściu będę mieć dwa kabelki 12V oraz dwa 0V, czy dozwolone jest bym te "zera" połączył ze sobą jak na załączonym rysunku?
- Załączniki
-
- tra.png (1.12KiB)Przejrzano 18364 razy
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Możesz oczywiście łączyć ze sobą wtórne uzwojenia, ale szeregowo - zachowując zasadę, żeby połączyć koniec jednego uzwojenia z początkiem drugiego.
Nie masz się czego bać - nawet jeśli pomylisz się z jednym z uzwojeń i podłączysz odwrotnie (początek z początkiem, lub koniec z końcem) nie stanie się nic - poza brakiem napięcia na wyjściu (mierz miernikiem bez podłączania obciążenia). Napięcia się wtedy po prostu zniosą. Jeśli masz więc dwa uzwojenia po 12V~ każde - otrzymasz albo 24V~ (przy poprawnym połączeniu), albo 0 lub blisko "0", gdy się pomylisz. Oczywiście mierząc na skrajnych (nie połączonych) przewodach.
W kwestii formalnej - na rysunku powyżej jest błąd. Pomiędzy zwartymi wyprowadzeniami jest narysowane uzwojenie - tak oczywiście być nie może.
Nie masz się czego bać - nawet jeśli pomylisz się z jednym z uzwojeń i podłączysz odwrotnie (początek z początkiem, lub koniec z końcem) nie stanie się nic - poza brakiem napięcia na wyjściu (mierz miernikiem bez podłączania obciążenia). Napięcia się wtedy po prostu zniosą. Jeśli masz więc dwa uzwojenia po 12V~ każde - otrzymasz albo 24V~ (przy poprawnym połączeniu), albo 0 lub blisko "0", gdy się pomylisz. Oczywiście mierząc na skrajnych (nie połączonych) przewodach.
W kwestii formalnej - na rysunku powyżej jest błąd. Pomiędzy zwartymi wyprowadzeniami jest narysowane uzwojenie - tak oczywiście być nie może.
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Dzięki za odpowiedź.
Pytanie już bardziej teoretyczne - co w przypadku połączenia szeregowo dwóch fizycznych transformatorów szeregowo. Jak to się ma do strat mocy czy współpracy gdyby oba były równych mocy?
Faktycznie, też popełniłem błąd na rysunku. Dzięki za zwrócenie uwagi
Pytanie już bardziej teoretyczne - co w przypadku połączenia szeregowo dwóch fizycznych transformatorów szeregowo. Jak to się ma do strat mocy czy współpracy gdyby oba były równych mocy?
Faktycznie, też popełniłem błąd na rysunku. Dzięki za zwrócenie uwagi

Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Jeżeli trafo będą równej mocy to jest ok. Straty mocy będą większe albo podobne. (wszystko zależy od materiału rdzenia)
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Czyli traf różnej mocy absolutnie nie można łączyć?
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Można łączyć, ale trzeba uważać aby nie przeciążyć tego o najmniejszej mocy.Czyli traf różnej mocy absolutnie nie można łączyć?
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Nie przeciążyć, znaczy nie dopuścić do tego by moc pobierana nie była większa niż moc mniejszego trafa, zgadza się?
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Najlepiej odnosić się do mocy biernej, a więc sugeruj się dopuszczalnym prądem znamionowym. O ile uzwojenia wtórne transformatorów będą łączone szeregowo - posobnie, to prąd płynący przez nie będzie jednakowy. (nie przekraczaj wartości prądu jaki opisano na tabliczce znamionowej transformatorów)
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Nie ma co się odnosić do mocy biernej, co najwyżej do pozornej, ale to też bzdura - wszystko zależy od podłączenia. Ogólna zasada jest taka, że możemy łączyć transformatory szeregowo, ale tylko uzwojeniami wtórnymi, chyba że wszystkie trafa w połączeniu są dokładnie takie same. Z mocą układu transformatorów też nie jest łatwo i oczywiście. Należy najpierw sprawdzić jaki najmniejszy prąd może płynąć przez układ uzwojeń - taki jak transformatora z najmniejszym prądem uzwojenia wtórnego, wcale to nie znaczy że ten transformator będzie najmniejszy ze wszystkich. Moc jest bowiem w dużym skrócie iloczynem napięcia uzwojenia wtórnego i maksymalnego prądu obciążenia tego uzwojenia. Połączenie kilku transformatorów w szereg uzwojeniami wtórnymi, zakładając, że ich napięcia się dodają, będzie miało w sumie moc ( w przykładzie dla 3 transformatorów) P=(U1+U2+U3)*I, gdzie U1 napięcie wtórne trafa nr 1, U2, trafa nr 2, U3 trafa nr 3, a I będzie równe prądowi uzwojenia o najmniejszej wydajności prądowej. Obliczenie w inny sposób i obciążenie większą mocą, spowoduje uszkodzenie transformatora z najsłabszym prądowo uzwojeniem.
Transformatory można też łączyć równolegle, ale warunkiem ich poprawnego działania są identyczne parametry - moc, typ rdzenia, napięcia. Napięci muszą się zgadzać co do milivoltów, w przeciwnym wypadku będą płynęły prądy wyrównawcze, będą grzały transformatory i to może doprowadzić do ich uszkodzenia.
Jeżeli znów chce się łączyć transformatory w szereg uzwojeniami pierwotnymi i wtórnymi jednocześnie, to trzeba uważać na kilka bardzo ważnych elementów:
1. Identyczne transformatory
2. Muszą być połączone przynajmniej po stronie pierwotnej koniec pierwszego w początkiem następnego, szczególnie jeśli będą blisko siebie umieszczone
3. Suma napięć po stronie pierwotnej powinna być równa lub większa niż napięcie zasilania
4. Jeśli napięcie wyjściowe ma być wyższe niż zasilania, należy koniecznie zadbać o izolację, jeśli napięcie przekracza 500V, trzeba zachowywać minimalne odstępy między przewodami większe niż 2 mm na każde 500V.
5. Należy być bardzo ostrożnym, jeśli napięcie przekracza 60V, ponieważ w transformatorach sieciowych można z łatwością uzyskać relatywnie duże prądy, które mogą porazić lub nawet doprowadzić do śmierci!
Mam nadzieję że pomogłem
Pozdrawiam
Transformatory można też łączyć równolegle, ale warunkiem ich poprawnego działania są identyczne parametry - moc, typ rdzenia, napięcia. Napięci muszą się zgadzać co do milivoltów, w przeciwnym wypadku będą płynęły prądy wyrównawcze, będą grzały transformatory i to może doprowadzić do ich uszkodzenia.
Jeżeli znów chce się łączyć transformatory w szereg uzwojeniami pierwotnymi i wtórnymi jednocześnie, to trzeba uważać na kilka bardzo ważnych elementów:
1. Identyczne transformatory
2. Muszą być połączone przynajmniej po stronie pierwotnej koniec pierwszego w początkiem następnego, szczególnie jeśli będą blisko siebie umieszczone
3. Suma napięć po stronie pierwotnej powinna być równa lub większa niż napięcie zasilania
4. Jeśli napięcie wyjściowe ma być wyższe niż zasilania, należy koniecznie zadbać o izolację, jeśli napięcie przekracza 500V, trzeba zachowywać minimalne odstępy między przewodami większe niż 2 mm na każde 500V.
5. Należy być bardzo ostrożnym, jeśli napięcie przekracza 60V, ponieważ w transformatorach sieciowych można z łatwością uzyskać relatywnie duże prądy, które mogą porazić lub nawet doprowadzić do śmierci!
Mam nadzieję że pomogłem
Pozdrawiam
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Autor tematu wspomniał o szeregowym łączeniu wtórnych uzwojeń, a więc sugerowanie się mocą pozorną nie jest bzdurą.Nie ma co się odnosić do mocy biernej, co najwyżej do pozornej, ale to też bzdura
Moc bierna wydziela sporo ciepła. Warto dla niej określać wszelkie spadki napięć.
Nie przesadzaj z tymi "miliwoltami" ...Transformatory można też łączyć równolegle, ale warunkiem ich poprawnego działania są identyczne parametry - moc, typ rdzenia, napięcia. Napięci muszą się zgadzać co do milivoltów, w przeciwnym wypadku będą płynęły prądy wyrównawcze, będą grzały
Moc też nie musi być równa...
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Żebyśmy się dobrze zrozumieli... Mowa cały czas o jednym transformatorze.
2x12V. Tak by mieć jedno "zero" i dwa wyjścia po 12V. Zgadza się?
Jak już mowa o łączeniu transformatorów... Czy dozwolone jest takie połączenie jak na rysunku niżej?
2x12V. Tak by mieć jedno "zero" i dwa wyjścia po 12V. Zgadza się?
Jak już mowa o łączeniu transformatorów... Czy dozwolone jest takie połączenie jak na rysunku niżej?
- Załączniki
-
- TRA.png (2.02KiB)Przejrzano 18247 razy
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
To co przedstawiłeś, to jest czysta bzdura.
Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że przynajmniej nie będzie dymu. Ale tu też dużo zależy od tego jakie tam zastosujesz diody.
Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że przynajmniej nie będzie dymu. Ale tu też dużo zależy od tego jakie tam zastosujesz diody.
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Na chwilę obecną widzę błąd w tym, że jak chciałbym dać takowe diody to tylko na jednej gałęzi z jednego transformatora. Po poprawce patrząc od góry na ten rysunek, diody byłyby na 1 i 3 gałęzi.
Zamysł jest taki: działa pierwszy transformator - drugi absolutnie nic nie ma na wyjściu. Gdy działa drugi - pierwszy nie ma nic na wyjściu.
Chodziło mi o to, żeby prąd wtedy płynął tylko w jedną stronę i nie wchodził np. z uzwojenia wtórnego jednego trafa na drugie wtórne drugiego transformatora.
Diody jakie chciałbym wtedy zastosować to diody zabezpieczające jednokierunkowe np. na 10-12A.
Czy jest w ogóle taka opcja by mieć jedno wyjście pospolicie napiszę "gniazdko", które w zależności od wybrania opcji dawałoby 230V z jednego albo drugiego transformatora?
Zamysł jest taki: działa pierwszy transformator - drugi absolutnie nic nie ma na wyjściu. Gdy działa drugi - pierwszy nie ma nic na wyjściu.
Chodziło mi o to, żeby prąd wtedy płynął tylko w jedną stronę i nie wchodził np. z uzwojenia wtórnego jednego trafa na drugie wtórne drugiego transformatora.
Diody jakie chciałbym wtedy zastosować to diody zabezpieczające jednokierunkowe np. na 10-12A.
Czy jest w ogóle taka opcja by mieć jedno wyjście pospolicie napiszę "gniazdko", które w zależności od wybrania opcji dawałoby 230V z jednego albo drugiego transformatora?
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Ale co ci da wyrzucenie 2 diod ? Chyba nie chcesz obciążyć transformatorów jednopołówkowo ?
Co tak naprawdę chcesz skonstruować ? (super szybkiego switch-a)
Co tak naprawdę chcesz skonstruować ? (super szybkiego switch-a)
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Póki co bardziej zastanawiam się czy jest możliwe wykonanie takowej przetwornicy. Chodzi o połączenie ze sobą wyjść dwóch przetwornic. 12VDC/230VAC oraz 24VDC/230VAC - tak by zależnie od wybranej opcji działała albo jedna albo druga bez konieczności zmiany sprzętu czy rozpoznawania gniazdka "do którego teraz się podłaczyć" - sprzęt dla takich "wygodnickich" jakby nie patrzeć 

Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Jakich oczekujesz czasów przełączeniowych ?
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Czas przełączeniowy?
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Każda operacja przełączania wymaga określonego czasu. Może być szybciej bądź wolniej w zależności od zastosowanego sprzętu przełączającego. Jeżeli nie zależy ci na czasie, to możesz zastosować zwykły przełącznik który da ci wybór przetwornicy.Chodzi o połączenie ze sobą wyjść dwóch przetwornic. 12VDC/230VAC oraz 24VDC/230VAC - tak by zależnie od wybranej opcji działała albo jedna albo druga bez konieczności zmiany sprzętu
Re: Połączenie dwóch wyjść w transformatorze
Zwykły przełącznik nada się wystarczająco.
Zanim jeszcze się uruchomi się sprzęt będzie wybrana przetwornica która będzie działać. Z tym akurat nie będzie problemu. Pytanie jak połączyć wyjścia obu...
Zanim jeszcze się uruchomi się sprzęt będzie wybrana przetwornica która będzie działać. Z tym akurat nie będzie problemu. Pytanie jak połączyć wyjścia obu...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 59 gości