Witam
Po moim nieszczęsnej katastrofie opisywanej kilka postów wyżej wymieniłem zenera D19 i T4 dla pewności też stabilizator napięcia no i oczywiście procek. Ale jak widzę co teraz sie dzieje to nie jestem pewien czy wymiana tego procka była konieczna no ale trudno jest już nowy. Objawy są nieco dziwne teraz bo tak:
Po dołączeniu +12 do W1,2/2 zapala sie ekran podstawowy, buzer sobie pika o światła i wszystko niby ok poza jedną rzeczą, t Sr pokazuje 144 km/h i spada powoli do około 49 km/h i tak zostaje

. Sprawdziłem już wszystkie styki, na wszelki wypadek wymieniłem T6 i nic. Nie wiem już gdzie szukać może jakiś kondensator broi albo układ zerujący nie taki bo mam go zbudowanego na RC według jednego z pierwszych postów. R 1M i C 220n wlutowane w pola U5 ale przecież przed ta moja katastrofa było tak samo i działało. Coś po prostu jakby dawało impulsy prędkości.
Macie może jeszcze jakieś sugestie co sprawdzić i na co zwrócić uwagę? Boje sie ze jak nie znajdę to układ pójdzie w kąt

na jakiś czas dopóki mi zniechcecenie nie przejdzie no i żona już zaczyna krzywo patrzeć na ten "bałagan" na stole

.
Z góry dzięki za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam
Bartek
PS. W miedzy czasie zauważyłem ze nie zbiera impulsów z W1/10 wiec wymieniłem tranzystor od wtryskiwaczy i sie okazało ze tam tez idą jakieś impulsy bo pokazuje cały czas równo 6000 obr/min. Z tym ze nie mam już pomysłu co może dawać te impulsy.
PS2 Kurcze doszedłem w końcu do ładu po 2 dniach walki, a mianowicie wszystko wróciło do normy i zaczęło działać tak jak należy w momencie gdy wgrałem wersje 4.48s (specjalna). Krótko mówiąc według mnie w 4.49s (specjalna) jest jakiś błąd który powoduje ze zliczanie prędkości praktycznie w ogóle nie działa a zliczanie wtrysków działa jakby odwrotnie czyli im większa częstotliwość wtrysku tym mniejsze obroty