Dzięki wielkie za porade. Zaczne od tego, że nie jestem elektronikiem, więc proszę o wyrozumiałość.
Zacząłem od pomiaru wszystkich kondensatorów i teraz te najbliżej wyjścia do klemy - miały od 4.45-4.95V - w tym dwa kondesatory 0V, dodatkowo 2 kondesatory zaraz przy transformatrze - jeden ~16V, drugi ~17V.
I teraz zaobserwowałem przez przypadek ciekawą rzecz - podczas pomiaru dotknąłem niechcący miernikiem lutu kondesatora i jednej nóżki jakieś czarnej kostki (oznacznie TW-001,chyba to jakiś wzmacniacz op) -- i uwaga - prostownik się załączył w tryb standby - podłączyłem do akumulatora i daje ~0.8A - akumulator naładowany, w innym trybie dostaje 2.8A przez sekunde i wraca 0.8A - ale to jest normalne w tym przypadku bo aku jest w miarę naładowane, to przełącza chyba na 0.8A. Niestety po wyłączeniu prostownika z sieci znowu nie może się włączyć -- jedynie zetknięcie tych dwóch lutów załącza prostownik.
Wszystko zaznaczyłem na zdjęciach, luty które stykam by włączyć prostownik również. A jeszcze jedno, jeśli już załącze prostownik w ten sposób i próbuje zmierzyć napięcie na tych dwóch kondesatorach co mają 0V to prostownik się wyłącza.

P.S sprawdziłem też bezpiecznik - jest sprawny.