Postautor: Franek » 4 lis 2006, o 16:10
Jak widać na Twoim ostatnim zdjęciu, na środku obudowy znajduje się wgłębienie w którym jest umocowany krążek rezonatora piezoelektrycznego. Jest on otoczony wianuszkiem kolorowych diod LED podświetlających "mgłę". Działa to podobnie jak popularne myjki ultradźwiękowe, ale na wyższych częstotliwościach. Myjki pracują w zakresie 20 - 40 kHz (bo przy tych częstotliwościach kawitacja jest najsilniejsza). Urządzenia do "mgły" dzialają (podobnie jak urządzenia ultradźwiękowe do inhalacji) na częstotliwościach o wiele wyższych; np. 1,5 MHz, a nawet wyżej. Kłopot w tym że jako przetwornik nie można stosować popularnych tanich "blaszek" piezo. Do tego potrzebne są przetworniki (niestety trudno dostępne) o odpowiednich parametrach. Mają postać ceramicznych krążków o śerdnicy do kilku cm, grudości do kilu mm. Do wzbudzenia drgań o wymaganej amplitudzie potrzebny jest generator o mocy rzędu nawet kilkanaście watów. Napięcie zmienne na przetworniku musi być stosunkowo duże, rzędu 800 - 1000V. Przetworniki mają swoje częstotliwości rezonansowe; muszą one korelować ze wzbudzającą je częstotliwością . Ponadto mają różne pojemności własne, rzędu od kilkuset pF do 10 nF, a więc ich impedancje także są różne. Stąd trudność z dopasowaniem ich do impedancji wyjściowej generatora który je napędza.
Jak widzisz, nie jest to sprawa prosta. Jeśli masz okazję, to raczej kup gotowy moduł.