Zainstalowałem zasilanie w obudowie. Napięcie na kanał lewy 32V, na kanał prawy 33,2V
Takie różnice są dopuszczalne.
Po napisaniu powyższego chciałem sprawdzić napięcie jeszcze raz i zwarłem punkty O i N w zasilaniu prawego kanału (btw ładna iskierka )
Uważaj bo łatwo cos popalić....

cze go nie życzę z całego serca
Teraz napięcia ON i OP są różne
Mogłeś coś uszkodzić...

oby nie.
Odłączam 220 V, rozładowuję zasilane kanału lewego zwierając N i P rezystorem.
Zawsze rozładowuj N do 0 i osobno P do 0 ok ?
Teraz na obu kanałach mam 30V, napięcia OP i ON są równe 15V
Tego nierozumiem... ja masz 15V na jednej z połówek ? czyli mam na mysli 15V na N i 15V na P ?????
Czy ja coś zepsułem, czy naprawiłem? Mam nadzieję, że mój niefachowy opis jest zrozumiały
Z tego co czytam to chyba coś jest nie tak
P.S. Po 4 godzinach zasilacz daje 46 i 40V, pomimo, że napięcia mierzone na transformatorze są równe i wynoszą 20,8V. Napięcia OP i ON w poszczególnych kanałach są równe.
No zwłaszcza jak czytam to....to chyba coś jest źle...
Co znaczy 46 i 40V ?
Odepnij zasilacz od układu i zmierz ile jest V na + (P) a 0 i ile jest na - (N) a 0
I napisz.
Bo jak rozumiem oba układy zasilasz z tego samego źródła.
Pomierz to i daj znać.
Nie korzystaj ze wzmacniacza aż wszystko nie będzie jasne...nie chcemy go "uwalić" prawda ?
[ Dodano: 07-02-2005, 03:06 ]
Więc tak napiecie na zasilaczu ok 20 V z mozliwoscia podwyzszenia go badz obnizenia. Napewno jest symetryczne, sprawdzalem to juz nawet przed podlaczeniem wzmacniacza, wiec zasilacz odpada. Ja robilem tylko jedna koncowke
Napiecie na wyjsciu wynosi 1,33 mV zarowno wtedy gdy na wejscie nic nie dam jak i wtedy gdy na wejscie dam mase. Podanie masy nic nie zmienia. Wyjscie bylo obciozone glosnikiem 4 omowym
Tak dalem rezystor 1 k
Czy robilem plytke w lustrzanym odbiciu. Skserowalem schemat na papier kredowy ktory dalem na plytke miedziana, przygrzalem zelazkiem, zdarlem papier, zostaly tylko sciezki i wytrawilem ale plytka jest ok bo sprawdzalem jakie elementy ida z kazdej nozki i sie wszytsko zgadzalo
A jakie zmienil wtedy Pan kondensatory? moze mam podobny problem
Sprawdzę jakie kondy powodowały grzanie, bo już nie pamietam, robiłem ten wzmacniacz dla znajomego i już go nie mam w domu.
Ale gdzieś to miałem zapisane...
Dziwi mnie że Pana wzmacniacz nawet nie zagrał wcale...
Byc może końcówka mocy jest uszkodzona.
Proszę sprawdzić poprawnośc montażu raz jeszcze.
Czy kierował sie Pan schematem kitu AVT, czy jakimś innym ?