a więc tak:
zbudowałem sobie taki zasilacz:
transformator 30V -> kondensatory elektrolityczne ( 2 x 1000uF) -> stabilizator UA7812 -> elektrolit 100uF -> stabilizator 7805
i po włączeniu zasilania układ daje te 5V ale w momencie odłączenia zasilanie ( na transformatorze) na mierniku pojawia mi się "impuls" > 200V
nie wiem co z tym zrobić ( nie jestem elektronikiem)
dodałem już diody Zenera ( odpowiednio 13V i 5,1) ale nic to nie pomaga
POMÓŻCIE
spaliłem już ( tak myślę ) 3 AtMegi 8
PS. fakt że z transformatora 30v na nóżkach kondensatora otrzymuję ok 45V ( niestety) podłączyłem szeregowo opornik 470om , zbiłem napięcie do ok 30V ale dalej nic to nie dało
Aktyw Forum
Zarejestruj się na forum.ep.com.pl i zgłoś swój akces do Aktywu Forum. Jeśli jesteś już zarejestrowany wystarczy, że się zalogujesz.
Sprawdź punkty Zarejestruj sięimpulsy na zalilaczu stabilizowanym
Moderatorzy:Jacek Bogusz, Moderatorzy
Masz za duze napiecie wychodzace z trafa !!. Stabilizator 7812 ma maks. napiecie wejsciowe ustalone na 35V. Przy 45V ma prawo zachowywac sie zle i/lub spalic. Druga sprawa to moc strat na takim stabilizatorze. Przy 100mA pobieranego pradu bedzie sie wydzielac na nim 2W mocy co jest wartoscia zbyt duza na obudowe TO220 bez radiatora. Zmniejsz koniecznie trafo na takie co daje 10V napiecia skutecznego i wtedy bez problemow zrobisz sobie zasilacz 5V.
Pozdro
Dexter
Pozdro
Dexter
Re: impulsy na zalilaczu stabilizowanym
proponuje zawsz zagladac do NOT katalogowych elemtow zeby uklad z 7805 byl lege artis powinen byc zasilany napiecie 8V-10V wtedy bedzie sie poprawnie zachowywal i bedzie mogl pracowac z max obciazeniema więc tak:
zbudowałem sobie taki zasilacz:
transformator 30V -> kondensatory elektrolityczne ( 2 x 1000uF) -> stabilizator UA7812 -> elektrolit 100uF -> stabilizator 7805
i po włączeniu zasilania układ daje te 5V ale w momencie odłączenia zasilanie ( na transformatorze) na mierniku pojawia mi się "impuls" > 200V
nie wiem co z tym zrobić ( nie jestem elektronikiem)
dodałem już diody Zenera ( odpowiednio 13V i 5,1) ale nic to nie pomaga
POMÓŻCIE
spaliłem już ( tak myślę ) 3 AtMegi 8
PS. fakt że z transformatora 30v na nóżkach kondensatora otrzymuję ok 45V ( niestety) podłączyłem szeregowo opornik 470om , zbiłem napięcie do ok 30V ale dalej nic to nie dało
Dodam również, że jeśli masz transformator dużej mocy, to włączaj i wyłączaj go wtedy, gdy napięcie sieci przejdzie przez zero, wtedy unikniesz takich niespodzianek polegających na występowaniu krótkotrwałych impulsów o dość dużej energii.
Dodam też, że dla cyfrówki powinno być zupełnie oddzielne zasilanie. Cyfrówka generuje bardzo silne zakłócenia w.cz. i to źle wpływa na wszelkie analogowe scalaki (jest też powodem wzbudzania wzmacniaczy, nawet tych najmniejszych).
Dodam też, że dla cyfrówki powinno być zupełnie oddzielne zasilanie. Cyfrówka generuje bardzo silne zakłócenia w.cz. i to źle wpływa na wszelkie analogowe scalaki (jest też powodem wzbudzania wzmacniaczy, nawet tych najmniejszych).
Re: impulsy na zalilaczu stabilizowanym
Te 45V to normalna sprawa. Na transformatorze podane jest napięcie skuteczne (napięcia zmiennego) pod obciazeniem nominalnym. Napiecie stale na elektrolicie bedzie mniej wiecej rowne napieciu szczytowemu przebiegu z wyjscia kondensatora czyli pod obciazeniem nominalnym ok. sqrt(2)*30V=42V. Im transformator mniej obciazony tym napiecie na jego wyjsciu wieksze....
PS. fakt że z transformatora 30v na nóżkach kondensatora otrzymuję ok 45V ( niestety) podłączyłem szeregowo opornik 470om , zbiłem napięcie do ok 30V ale dalej nic to nie dało
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości