Postautor: Rasel » 3 mar 2004, o 22:36
Ponieważ zostałem wywołany do tablicy i nie ma zmiłuj, to proponuję układ (prawie) w pełni cyfrowy na CMOS-ach. Może rozbudowany, ale prosty w działaniu i łatwy do uruchomienia. Układ jest gongiem jednotonowym, ale może być łatwo rozbudowany do kilku....kilkunastu różnych tonów.
Zaczynając od początku, budujemy:
1. Generator taktu (kilka...kilkanaście Hz) dołączony do wejścia licznika czterobitowego, którego wyjścia (ABCD) są dołączone do wejść adresowych (ABCD) multipleksera 16 wejściowego, który będzie pełnił rolę 16-stopniowego regulatora głośności (modulatora obwiedni). Od częstotliwości tego generatora będzie zależał czas trwania jednego uderzenia w gong (np.: 16 Hz = 1 sekunda; 8 Hz = 2 sekundy; itd).
2. Generator tonu (kilkaset Hz) koniecznie z dzielnikiem przez 2 na wyjściu (uzyskamy dzięki niemu piękny, symetryczny przebieg). Częstotliwość generatora należy dobrać eksperymentalnie na najlepiej brzmiącą wysokość tonu gongu lub - dzwoneczka).
3. Wyjście generatora tonu (tj. wyjście dzielnika przez 2) dołączamy do każdego z 15 wejść multipleksera (modulatora obwiedni) poprzez rezystor o takiej wartości, aby na wyjściu multipleksera (oczywiście obciążonym rezystorem) uzyskać odpowiednio stłumiony ton, np. przy skoku 3 dB:
wejście nr 0: bez tłumienia,
wejście nr 1: tłumienie 3 dB,
wejście nr 2: tłumienie 6 db,
wejście nr 3: tłumienie 9 dB,
.
.
.
wejście nr 14: tłumienie 42 dB
wejście nr 15 dołączamy do masy (całkowite wyciszenie tonu).
4. Wyjście multipleksera dołączamy do wzmacniacza mocy. Wzmacniacz mocy może być prosty, ale nie może wprowadzać zbyt wielu zniekształceń nieliniowych (konstrukcje na jednym tranzystorze odpadają w przedbiegach, chyba że pracują w klasie A - ale co zrobić z wydzielanym ciepłem i innymi problemami charakterystycznymi dla wzmacniaczy tej klasy). Proponuję zastosować dowolny scalony wzmacniacz mocy lub wykorzystać wzmacniacz operacyjny z dodatkowym przeciwsobnym stopniem tranzystorowym na wyjściu.
5. Wydaje mi się konieczne użycie głośnika dynamicznego do uzyskania odpowiedniej barwy i siły dźwięku.
Oto i cała koncepcja - układ może jest rozbudowany, ale za to pewny w działaniu i łatwy w rozbudowie do kilku tonów i polifonii.
Życzę miłej zabawy, a w razie problemów służę pomocą.